Oferuję potrzebującym swoją  wiedzę , umiejętności, trzydziestopięcioletnie chirurgiczne doświadczenie w formie lekarskiej usługi. Trzeba tylko chcieć wiedzieć jak je wykorzystać. Trzeba wiedzieć kiedy udać sie w konkretne miejsce i jak być do wizyty przygotowanym.

Dlaczego ?!?

1) BO CENIĘ  PRACĘ !

Dlatego mój tydzień pracy ma 7 dni, moja doba pracy ma 24 godziny, a kalendarz nie zna dni świątecznych. Dlatego praktycznie każdego dnia przychodzę do pacjentów, dlatego przynajmniej raz w tygodniu zostaje w nim na cała dobę. Dlatego , oprócz szpitala pracuje w kolejnych 5 firmach medycznych, dlatego mój Prywatny Gabinet  ma lokalizacje w Węgrowie i w ościennych miastach.

Wartość mojej pracy stanowi skuteczność leczenia moich pacjentów, ich dobre samopoczucie , zadowolenie ,  powrót do rodziny i do codziennej aktywności.

 

2) BO CENIĘ  CZAS !

Mając go w ilości wymuszającej planowanie każdego dnia z kwadransową dokładnością, oczekuje tego samego od moich pacjentów. Nigdy nie limituje czasu wykonywanych procedur medycznych, choć nie jestem w stanie do końca zaplanować  czasu trwania zabiegu operacyjnego, czy badania endoskopowego. I po to aby  usystematyzować czasowe ramy moich aktywności medycznych muszę działać w bardzo rygorystycznie przestrzeganym codziennym i tygodniowym grafiku. I realizując  go  dla dobra moich pacjentów , wykonując konkretne czynności medyczne nie mogę odrywać sie do innych działań generowanych przez tak popularne " przy okazji, jak już tu jestem....." To zagraża interesom zdrowotnym moich pacjentów, którzy zadbali o formalne sposoby zapewnienia sobie porady.

     Przez kilka bolesnych doświadczeń dążyłem ze wszelkich sił do uwolnienia się od pracy bez realnie określonych i realistycznych cezur czasowych, limitów przyjęć, pracy niejako "na akord", choć nie wg akordu wynagradzanej.  Jestem głęboko przekonany, że w chirurgii,  medycynie w ogóle taka praca jest nieetyczna, działa wbrew interesom tak pacjentów, jak i medyka ją wykonującego. Specjalista  w szczególności musi mieć czas na pełne zebranie wywiadów, badanie, wykonanie wreszcie zabiegu. I mogę  sobie po tylu latach wreszcie pogratulować  faktu zatrudnienia u pracodawców, którzy wymagając ode mnie pracy specjalisty, zapewniają  w warunkach ambulatoryjnych wymagane przez Unie Europejską  20 minut na "załatwienie" spraw jednego pacjenta i utrzymanie założonych standardem czasowych  ram wykonywania konkretnych procedur zabiegowych.

 

3) BO CENIĘ SWÓJ  ZAWÓD !

Chirurgia jest piękną dyscypliną  aktywności zawodowej dla mężczyzny. Dyscypliną  aktywności - bo oprócz wiedzy, wymaga predyspozycji manualnych, ale i charakterologicznych. Kondycji fizycznej i wyobraźni. Wiary i pokory. Otwartości i poświęcenia . Każdy absolwent Akademii Medycznej, no może prawie każdy, może (i powinien) zdać egzamin specjalizacyjny. Ale  po tylu latach pracy w tym zawodzie wiem, że chirurgii nie można nauczyć sie tylko z książki i nie każdy kto tę wiedzę opanuje , zostanie w ostatecznym rozrachunku chirurgiem. Podobnie wyglada sprawa endoskopii. Przeprowadzania badania może nauczyć sie każdy. Widziałem to wielokrotnie , bo wielu uczyłem. Natomiast interpretacji tego co widzieli nie wszyscy byli w stanie opanować. Też widziałem to kilkakrotnie. Bo medycyny w ogóle chyba nie da się nauczyć z internetu - trzeba zaakceptować własne niedoskonałości i korzystać z nauk Najlepszych.

 

4) BO CENIĘ  BEZPOŚREDNIOŚĆ !

Cenię sobie szczerość i otwartość pacjenta, a nie każdy potrafi się na to zdobyć.     Oferuje  mi przecież w ten sposób często swoje najskrytsze tajemnice. Szanuje je i staram sie szczególnie respektować taką postawę. Nie zwodzę pacjentów, nie obiecuje "gruszek na wierzbie", znam dokładnie granice swoich kompetencji jako specjalisty i potrafię się do nich otwarcie przyznać. Nigdy nie miałem kłopotu ze skierowaniem pacjenta do jednego z moich kolegów-medyków, jeśli uznałem że problem chorego znajdzie lepsze rozwiązanie u osoby specjalizującej sie w dyscyplinie bliższej jego problemom.

 

5) BO CENIĘ  KOMPETENCJE !

Zawsze za swój podstawowy , lekarski obowiązek w stosunku do pacjenta uważałem dokładne wytłumaczenie istoty choroby, sposobów jej leczenia z określeniem  zakresu moich możliwości w tym zakresie.  Nigdy nie żałuję na to czasu, bo to stukrotnie "zwraca sie"  później , w czasie leczenia. Ale czas to bardzo cenny towar! Szkoda go na bezprzedmiotowe dyskusje  i dywagacje "wokół" problemu, z którym pacjent sie do mnie zgłasza .  Lepiej poświęcić go na efektywne poszukiwanie sposobu rozwiązywania kłopotu i posuwanie procesu diagnostyczno-terapeutycznego  "do przodu". Alternatywą  jest poszukanie innego eksperta specjalizującego sie w dyskusjach i dywagacjach.

 

6) BO CENIĘ  RÓWNOWAGĘ !

Nigdy nie staram sie traktować pacjenta, czy osób mu towarzyszących w sposób odbiegający od płaszczyzny, na której sami zainteresowani postanowili postawić nasze kontakty. Cenie sobie prawość i dobre maniery. I jestem zachwycony jeśli mogę je stosować na co dzień, w praktyce. Niestety nie wszyscy  ludzie myślą podobnie.  Zastanówcie sie moi szanowni pacjenci, po co tak faktycznie planujecie wizytę . Czy zależy Wam na specjalistycznej , konkretnej poradzie, czy potrzebne jest Wam tylko odreagowanie stresu.  I czy konieczna przy wizycie jest asysta "wczorajszego" zięcia, czy afektowanej, słabo zorientowanej szwagierki z innego miasta.

 

7) BO CENIĘ  ETYKĘ !

Dlatego pracuję w tak wielu miejscach i formach - daje to komfort wolnego wyboru moim pacjentom. Szpital , wtokowe i środowe Pracownie Endoskopowe, czwartkowa Poradnia - są finansowane przez NFZ, wymagają skierowania i poświadczenia aktualnego ubezpieczenia zdrowotnego. Prywatny Gabinet jest adresowany do osób, które nie chcą leczyć sie w "państwowym" systemie ze wszystkimi jego ograniczeniami lub nie mają do tego uprawnień. Chcą lub/i muszą ponosić koszty wizyt , czy zabiegów same. I obie te grupy pacjentów nie powinny sie mylić w wyborze czasu i miejsca naszych kontaktów. Do tego  wyboru służy tabela mojego tygodniowego grafiku aktywności (vide strona główna). Stosowanie się do niej pozwoli unikać wszelkich niezręczności, tak często wysuwanych przez ludzi małego ducha jako jedynego powodu działania medyków. Ceny wizyt, czy konkretnych zabiegów medycznych w moim  Gabinecie Prywatnym , z racji na uchwałę Naczelnej Rady Lekarskiej nr 18/98/III z dn. 25.04.1998 r. par.4 pkt.3 w sprawie szczegółowych zasad podawania do publicznej wiadomości informacji o udzielaniu przez lekarzy świadczeń zdrowotnych w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej ustala, że informacja podana w publicznych środkach przekazu nie może zawierać  podania cen usług i sposobów płatności. Tak więc konkretne cenniki za udzielanie usług medycznych nie podlegają publikacji  i płatność za konkretną  procedurę medyczną w moim Gabinecie polega  na bezpośrednim ustaleniu jej pomiędzy mną i pacjentem podczas wizyty. W przypadku podjęcia się procedury droższej - najczęściej  wizyta kwalifikująca do konkretnego zabiegu jest bezpłatna.

 

8) BO CENIĘ  DYSKRECJĘ  !)

Dlatego  najbardziej lubię pracować w moim gabinecie na Wiejskiej.  Myślałem, aby był komfortowy, wygodny dla pacjentów, bezwzględnie przestrzegający zasad medycyny. Teraz sadzę, że jedna z największych jego zalet oprócz wymienionych wyżej, jest kameralność, lokalizacja w niewielkim, ale jednak oddaleniu od ścisłego centrum miasta, dostępność praktycznie o każdej godzinie w izolacji od innych pacjentów i ich rodzin. To pacjent wybiera termin i godzinę wizyty, ja jedynie muszę się postarać, aby był wystarczająco odseparowany od wizyt innych pacjentów. Te zasady, jak i moje pozawęgrowskie pochodzenie, bardzo niewielka i ściśle weryfikowana liczba znajomych i wpojone jeszcze przez Rodziców poszanowanie powierzonej tajemnicy daje pacjentowi niepowtarzalną  szanse na uniknięcie przypadkowego "upowszechnienia" jego często krępujących problemów zdrowotnych. W pozostałych miejscach pracy staram sie zawsze zapewnić pacjentowi intymność i atmosferę dyskrecji, jednak nigdzie indziej nie można tego zaaranżować tak starannie .

 

9) BO CENIĘ  NAUKĘ !

Bo medycyna jest nauką ! Przynajmniej być nią powinna !

 

10/ BO CENIĘ  SZTUKĘ !

Bo medycyna jest sztuką ! Przynajmniej ta kwalifikowana.

 

 

Waldemar W. Krzywania